Głos Ziemi Urzędowskiej 2010


ks. Aleksander Baca

Ks. Antoni Feręzewicz (1871–1942) – proboszcz parafii w Urzędowie w latach 1928–1933

Ks. Antoni Feręzewicz urodził się w Darominie 1 stycznia 1871 r. Obecna parafia Daromin została erygowana w 1937 r. i powstała z parafii Jankowice i Malice. Obecnie parafia ta należy do dekanatu Sandomierz Północ.

Szkołę średnią ukończył w Lublinie i tu wstąpił do Seminarium Duchownego, które ukończył i został wyświęcony w 1893 r. Jako wikariusz pracował w Szczebrzeszynie, Maciejowicach i Radzyniu. Od roku 1899 był proboszczem w Wisznicach. Już będąc wikariuszem w Radzyniu naraził się władzom rosyjskim. 4 sierpnia 1899 r. zażądano od biskupa lubelskiego usunięcia go z wikariatu w Radzyniu. Zamieszkał wtedy w Lublinie. 9 grudnia 1899 r. Kancelaria Generała Gubernatora (nr 2922) pisze do wszystkich gubernatorów Królestwa Polskiego i do oberplaca m. Warszawy, że ks. Antoni Feręzewicz, proboszcz parafii Wisznice, ma zabroniony na dwa lata pobyt w granicach Królestwa Polskiego, licząc od daty 23 listopada 1899 r. Karę tę otrzymał za nawracanie na łono Kościoła katolików greko-unitów. Decyzję tę wydał kierujący Ministerstwem Spraw Wewnętrznych.

Ks. Antoni Feręzewicz został zesłany do Symferopola, gubernia taurydzka, na dwa lata. Symferopol to dziś stolica Krymu. Liczy 365 tys. mieszkańców. Już od roku 1874 była tu sieć kolejowa. Do tego miasta na zesłanie trafił późniejszy proboszcz urzędowski. Przez dwa lata pracował jako świecki urzędnik w biurze inżyniera. Nie wolno mu było spełniać żadnych funkcji kapłańskich. Kiedy skończyła się kara, nie mógł wrócić do diecezji lubelskiej ale tylko do diecezji kieleckiej.

Po roku 1905, kiedy wybuchła wojna Rosji z Japonią i zaświtała jakaś nadzieja na odrobinę wolności, poprosił władze kościelne o powrót do diecezji lubelskiej. Biskup kielecki Tomasz Kuliński wydał piękne świadectwo o jego pracy w Chodowie, który znajduje się blisko Miechowa.

W 1906 r. otrzymał parafię Kazimierz nad Wisłą. W 1909 r. przeniesiony został do Końskowoli. Tu przeżył pierwszą wojnę światową. Końskowola z powodu silnych działań wojennych została w dużej części spalona. Szerzył się tu tyfus. Ks. Antoni Feręzewicz niósł pomoc wszelkim ofiarom. W latach 1919–1921 był inspektorem szkolnym w Puławach. Podupadł na zdrowiu. Za swoją pracę kapłańską i poniewierkę zesłania otrzymał godność kanonika honorowego Kapituły Zamojskiej.

Już w 1921 r. dziekan puławski powiadomił Kurię Biskupią w Lublinie, że ks. Feręzewicz cierpi na artretyzm a ks. wikariusz Eugeniusz Szucki choruje na tyfus. Konieczny był zdrowy wikariusz do Końskowoli. Być może z tego też powodu, część parafian końskowolskich chciała, by proboszcz ich był przeniesiony gdzie indziej. Tymczasem ks. A. Feręzewicz został dziekanem puławskim. W 1925 r. był na kuracji w Szczawnicy.

7 lutego 1928 r. dostał nominację na probostwo w Czemiernikach. Nominacja ta została jednak odwołana 12 maja 1928 r. Ks. A. Feręzewicz pozostał jeszcze w Końskowoli, ale 19 lipca 1928 r. został przeniesiony do Urzędowa. Pracował tu do roku 1933. Parafianie byli bardzo zadowoleni z jego pracy i gorliwości. Cieszyli się, że mają proboszcza kanonika. Będąc w Urzędowie, z wielu ust parafian słyszałem same superlatywy o tym kapłanie. W zakrystii kościoła parafialnego wisi jego portret wśród 10 innych proboszczów urzędowskich.

20 września 1933 r. ks. Feręzewicz poprosił o zwolnienie go z pracy duszpasterskiej i przejście w stan emerytalny. Cierpiał na astmę i miał już bardzo zbolałe serce. 27 października 1933 r. został zwolniony z Urzędowa. Miał tylko pozostać do przybycia następcy. Z prośbą o zwolnienie zwracał się do władz kościelnych już 17 grudnia 1932 r.

Przeszedłszy na emeryturę, zamieszkał w domu emerytów w Lublinie. Pomagał jeszcze w pracy duszpasterskiej, na ile pozwalało mu zdrowie.

Zmarł 7 maja 1942 r. Pochowany został w Lublinie. Kiedy opuszczał Końskowolę, prosił, aby go pochowano w tej parafii, obok grobów ojca i brata. I dodał, że tak ma być bez względu na to gdzie umrze. Po jego śmierci nie wypełniono jego woli ze względu na wojnę. Dopiero po wojnie, w roku 1948 wolę tę udało się spełnić. Proboszcz końskowolski, ks. Stanisław Krynicki, poprosił Kurię lubelską i władze świeckie o ekshumację ciała ks. A. Feręzewicza. 26 października 1948 r. przewieziono jego ciało do Końskowoli.

I odbyła się wielka manifestacja religijna. Przybyły rzesze wiernych. Było 15 kapłanów. Na grobie złożono 32 wieńce. Mszę św. żałobną celebrował ks. Franciszek Kapalski – urzędowiak, kazanie wygłosił dziekan puławski ks. Ludwik Bernatt, proboszcz z Wąwolnicy. Na cmentarzu przemówił jeszcze ks. Stanisław Krynicki, proboszcz miejscowy. Podziękował wszystkim za to co uczynili, by ks. Antoni Feręzewicz powrócił do parafii, którą na pewno ukochał.

Myślę, że i parafianie urzędowscy powinni być dumni, że parafia miała tak wspaniałego duszpasterza, patriotę, „duszochwata” i zesłańca. Niech wyprasza łaski z nieba dla Urzędowa.

W roku 2010 ukaże się książka pt. Duszpasterze parafii Urzędów w XIX i XX w. autorstwa ks. Aleksandra Bacy. Artykuł poświęcony osobie ks. Antoniego Feręzewicza jest fragmentem tej książki.




Ks. Antoni Feręzewicz jako proboszcz parafii Urzędów