Głos Ziemi Urzędowskiej 2010



Krzysztof Kołodziejczyk

Przykład powojennej walki o zachowanie nauczania religii na ziemi urzędowskiej

W 1949 roku w okresie wakacji podjęto energiczne zabiegi prowadzące do nadania i wdrożenia nowego kierunku polskiej szkole. Miały one doprowadzić do gruntownego przeobrażenia ideowo-wychowawczego oblicza szkoły. Latem 1949 roku na posiedzeniach Sekretariatu KC PZPR wiele uwagi poświęcano stosunkom z Kościołem oraz zbliżającemu się nowemu rokowi szkolnemu. Postanowiono wówczas opracować deklarację lojalności, którą zobowiązani zostali podpisać na początku roku szkolnego katecheci1. Była to pierwsza próba wyeliminowania ze szkół katechetów opornych wobec komunistów. Tak czytelna akcja nie przyniosła jednak zamierzonego skutku. Tym bardziej, że szybko, bo już w połowie września, wypowiedziała się w tej sprawie Komisja Szkolna Episkopatu. Uznała ona, że „przyrzeczenia zasadniczo nie zawierają sprzeczności ze światopoglądem katolickim, ponieważ zaś od złożenia przyrzeczeń uzależnione jest w głównej mierze przyjęcie księży do szkolnictwa, księża katecheci, zarówno etatowi, jak i nieetatowi powinni przyrzeczenie składać – o ile władze szkolne będą tego żądały”2. Owe deklaracje lojalności, pomimo wprowadzonego początkowo zamętu i niepewności, nie dały władzom oświatowym pretekstu do zwolnienia nauczycieli religii. Kolejnym krokiem zatwierdzonym przez Sekretariat KC PZPR, uderzającym w ugruntowaną od wielu lat rolę Kościoła w szkole, było oddzielenie mszy św. od szkolnych uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego. Dotychczas dzieci z rodzicami i nauczycielami wspólnie wymaszerowywały spod szkoły do kościoła, zaś w szkołach oddalonych od parafii nabożeństwo odprawiane było na terenie szkoły. Zgodnie z zatwierdzonym programem, uroczystości szkolne miały rozpoczynać się w tym roku szkolnym o godzinie 900. Do końca jednak celowo zwlekano z informacją o usunięciu nabożeństwa z uroczystości rozpoczynającej nowy rok szkolny. Dopiero w przeddzień inauguracji ogłoszono, że nabożeństwo takie odbędzie się o godzinie 800 w kościele, co wiele osób wprowadziło w błąd. W tej sytuacji młodzież mogła iść do kościoła jedynie indywidualnie, z domu3.

Władze kościelne również wykorzystały okres wakacji do przygotowania się do nowego roku szkolnego. Na wspomnianym powyżej posiedzeniu w dniu 23 sierpnia 1949 r. Komisja Szkolna Episkopatu dokonała oceny sytuacji w szkolnictwie oraz zarysowujących się problemów w nowym roku szkolnym. Przewidywała narastanie trudności w prowadzeniu nauczania religii na terenie szkoły i zintensyfikowanie zabiegów władz oświatowych zmierzających do świeckości szkoły. Efektem jej prac było przygotowanie dyrektyw do rozmów z rządem w sprawach szkolnych, które zasadniczo miały zapewnić autonomię i przywrócić utracone dotychczas przez Kościół prawa. Większość postulatów w ówczesnej sytuacji politycznej nie miało szans realizacji, ponieważ były sprzeczne z założeniami władz partyjnych, które dążyły do zawężenia działalności i osłabienia pozycji Kościoła4. Opracowane dyrektywy do rozmów z rządem były odpowiedzią na osaczającą politykę prowadzoną wobec Kościoła. Nie miały one nic wspólnego z nieracjonalną oceną otaczającej rzeczywistości, lecz były próbą powstrzymania rugowania religii ze szkół i zmniejszania udziału kościelnych instytucji w prowadzeniu placówek oświatowych. Zamiary władz partyjno-państwowych wobec tych zagadnień były odczytane jeszcze przed ich wdrożeniem przez biskupa Jana Stepę na Konferencji Plenarnej Episkopatu obradującej 20–21 września 1949 roku na Jasnej Górze:

„Z dotychczasowej taktyki władz wynika, że kolejność likwidacji praw Kościoła na terenie szkolnym będzie następująca: najpierw padnie szkolnictwo prywatne i to w dwóch etapach – do końca czerwca br. likwidowano katolickie szkoły podstawowe, a większości katolickich szkół średnich odmówiono praw publiczności; w drugim etapie skasuje się te szkoły. Wówczas pozostanie jeszcze sprawa likwidacji religii w szkołach.

Nie należy się spodziewać w tej materii dekretu. Stać się to może via facti: a) tworząc niby prywatne szkoły TPD faktycznie utrzymywane i popierane przez Państwo; b) likwidując stopniowo naukę religii pod różnymi pozorami; c) utrudnianie pracy księdzu czy katechetce, opóźnianie nominacji, komitety rodzicielskie opanowane przez partię, uchwały ZMP, dekret o wolności sumienia”5.

Wkrótce okazało się, że słowa biskupa Stepy były niezwykle trafne. Prowadzenie zmasowanego ataku na Kościół zmusiło jego przedstawicieli do podjęcia rozmów zmierzających do zawarcia kompromisu z rządem Polski Ludowej. Przebiegały one w atmosferze narastającego napięcia wywoływanego przez władzę ludową. Po upaństwowieniu kościelnej organizacji charytatywnej „Caritas”, przyszła kolej na odebranie Kościołowi dóbr „martwej ręki”6. Równocześnie wprowadzano nowe dekrety pomniejszające suwerenność i pole oddziaływania Kościoła: o ochronie wolności sumienia, o przestępstwach na tle religijnym, zmiany w prawie o stowarzyszeniach, okólniki o zgromadzeniach publicznych czy zwiększaniu nakładu wszystkich czasopism antyklerykalnych. Ta lista nie wyczerpuje wszystkich przejawów prowadzonej przez komunistyczne władze akcji antyklerykalnej. Poprzez szereg nacisków i szykan zdobywali niekwestionowaną przewagę nad stroną kościelną. Prymas Stefan Wyszyński był raczej świadomy, iż Kościół nie ma żadnych gwarancji ze strony władz, dążył jednak do zawarcia swoistego modus vivendi7. W dniu 14 kwietnia 1950 r. doszło do podpisania porozumienia, które było efektem dyktatu ze strony partyjno-rządowej. Episkopat w punktach 1–9 porozumienia podpisywał de facto deklarację lojalności wobec rządu. W zamian otrzymywał co najwyżej tolerowanie status quo Kościoła, wówczas już mocno ograniczonego. W kontekście omawianej walki o „świeckość szkół” najważniejszy był punkt 10. porozumienia, który odnosił się do nauczania religii w szkołach i brzmiał:

„a) Rząd nie zamierza ograniczać obecnego stanu nauczania religii w szkołach. Programy nauczania religii będą opracowywane przez władze szkolne wspólnie z przedstawicielami Episkopatu, szkoły będą zaopatrzone w odpowiednie podręczniki, nauczyciele religii świeccy i duchowni będą traktowani na równi z nauczycielami innych przedmiotów; wizytatorów nauczania religii władze szkolne będą powoływały w porozumieniu z Episkopatem.

b) Władze nie będą stawiały uczniom przeszkód w braniu udziału w praktykach religijnych poza szkołą.

c) Istniejące dotychczas szkoły o charakterze katolickim będą zachowane, natomiast Rząd będzie przestrzegać, aby szkoły te lojalnie wykonywały zarządzenia i program ustalony przez władze państwowe.

d) Szkoły prowadzone przez Kościół katolicki będą mogły korzystać z praw szkół podstawowych na ogólnych zasadach, określonych przez odpowiednie ustawy i zarządzenia władz.

e) W razie tworzenia lub przekształcania szkoły zwykłej na szkołę bez nauki religijnej, rodzice katoliccy, którzy będą sobie życzyli, będą mieli prawo i możność posyłania dzieci do szkół z nauczaniem religii”8.

Do punktu 10. porozumienia zawarty został aneks, który miał zagwarantować prawo uczniów do mszy świętej w niedziele i święta oraz na początku i końcu roku szkolnego, trzy dni wolne od zajęć szkolnych w okresie wielkopostnym lub wielkanocnym, umożliwienie odmawiania modlitwy uczniom przed i po lekcjach9.

Treść porozumienia została opublikowana w niedzielnej prasie partyjno-rządowej w dniu 16 kwietnia, oprócz zapisów zawartych w aneksach. Dzień po podpisaniu porozumienia z inspiracji rządzących komunistów rozpoczęła się akcja Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju. Stała się ona pretekstem do nowej batalii prowadzonej na niwie oświatowej przeciwko Kościołowi. Akcja ta polegała na zbieraniu podpisów pod treścią uchwały w obronie pokoju, tzw. Apelem Sztokholmskim, którego gwarantem miał być ZSRR. W przypadku Polski było to równoznaczne z manifestacyjnym wyrażeniem poparcia dla porządku jałtańskiego wraz z jego skutkami (sfałszowanymi wyborami i zgodą na monopolistyczną władzę PZPR). Episkopat został postawiony w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ apel miał wyraźnie charakter prokomunistyczny i propagandowy. Władzom bardzo zależało na podpisach duchowieństwa, które mogło przełamać, zwłaszcza na wsi, niechęć wiernych do angażowania się w tę akcję. Dla duchownych, systematycznie przestrzeganych przez swoich przełożonych przed angażowaniem się w życie polityczne, sytuacja stawała się wyjątkowo trudna. Już w pierwszych dniach trwania akcji prasa podchwyciła problem składania i odmawiania złożenia podpisów przez kler. Popularyzowała postawy księży, którzy apel podpisali i namawiali do tego wiernych, a równocześnie ostro krytykowała tych, którzy odmówili i zachęcali innych do niepodpisywania, np. bp. Ignacego Świrskiego i bp. J. Stepę. Termin składania podpisów upływał 15 czerwca 1950 r. W przeddzień tego terminu Sekretariat Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR ustosunkował się wobec milczącego stanowiska Episkopatu do akcji pokoju, zarzucając mu, że w ten sposób naruszył zawarte porozumienie. Jednocześnie skierował wytyczne: „Usunąć ze szkoły katechetów, którzy nie podpisali apelu”10. W ślad za tą decyzją Ministerstwo Oświaty uznało, że niepodpisanie Apelu Sztokholmskiego przez nauczycieli świeckich i duchownych oznacza solidaryzowanie się z podżegaczami wojennymi, co absolutnie wyklucza pracę pedagogiczną i wychowawczą w polskiej szkole. Co więcej, potraktowano to jako akt wrogi przeciwko Polsce Ludowej i będący w wyraźnej sprzeczności ze złożonym ślubowaniem służbowym. W związku z tym poleciło „natychmiast z tymi nauczycielami rozwiązać stosunek służbowy”11. Episkopat, widząc tragiczne skutki swojej nieugiętej postawy, dnia 22 czerwca 1950 r. uznał publicznie, że wolą Kościoła jest walka o pokój12. W tym czasie niektóre Kuratoria Okręgów Szkolnych wezwały nauczycieli, którzy nie podpisali Apelu Sztokholmskiego do dopełnienia tej czynności. Ufali, że uchroni to ich przed pozbawieniem prawa do nauczania. Niestety złożenie podpisów po 15 czerwca nie chroniło przed zwolnieniem z pracy13. Akcja ta w rzeczywistości posłużyła do wyeliminowania nauczycieli, przede wszystkim religii, o lojalnej postawie wobec hierarchii kościelnej i antypaństwowym nastawieniu. W efekcie osiągnęła to co zakładała zakończona fiaskiem w 1949 r. akcja podpisywania ślubowania służbowego przez katechetów. Nikt jednak w trakcie przeprowadzania jej nie przewidywał czekających konsekwencji. Tym bardziej, że miała masowy charakter i nie była przeprowadzona wyłącznie na gruncie szkolnym. W sumie usuniętych zostało kilkuset katechetów. Trudne jest dziś podanie pełnych skutków przeprowadzonej akcji. Rozbieżności pomiędzy informacjami pochodzącymi ze źródeł kościelnych i państwowych są znaczne. Według szacunku sporządzonego w lipcu 1950 roku przez władze oświatowe ze szkół zwolniono 434 księży i 196 katechetów świeckich (razem 630 osób). Z kolei 12–13 września podczas obrad Konferencji Plenarnej Episkopatu w Częstochowie biskupi zostali poinformowani o usunięciu ponad 500 samych tylko księży prefektów14. W diecezji lubelskiej akcja usuwania nauczycieli religii za niepodpisanie apelu rozpoczęła się pod koniec drugiej dekady lipca15. Do początków października odmówiono prawa do nauczania religii 32 księżom16.

W powiecie kraśnickim akcja zbierania podpisów pod apelem pokoju była zdominowana, podobnie jak w całym kraju, przez PZPR. Rolę kierowniczą przy jej realizacji prowadziła Egzekutywa Komitetu Powiatowego. Przy zintensyfikowanej ofensywie propagandowej w postaci m.in. masówek – w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia akcji przeprowadzono aż 211 różnego rodzaju akademii, manifestacji i wieców17 – kraśniccy aktywiści partyjni zapędzili się początkowo tak daleko w agitowaniu, że niemal zapomnieli włączyć do tej pracy powołanych przez siebie członków Gminnych Komitetów Obrońców Pokoju, nie związanych z tą partią. Dopiero w trakcie przeprowadzania akcji Julian Opolski, członek kraśnickiej egzekutywy PZPR, wnioskował za uaktywnieniem gminnych komitetów18. W połowie maja zorganizowanych było 310 komitetów, w tym 34 stworzone zostały dla obsłużenia ulic a 276 dla gromad. W pracach komitetów zaangażowane były 1083 osoby, w tym 249 członków PZPR, 83 członków ZSL, 105 członków ZMP i 646 bezpartyjnych. Już wówczas zebrano ponad 35 tys. podpisów19.

Początkowo w powiecie kraśnickim na 43 księży tylko 13 podpisało „Apel pokoju”. Dopiero po oświadczeniu Episkopatu z dnia 22 czerwca 1950 r. podpisy złożyło dodatkowo 9 duchownych20. Wynika zatem z tego, że z dniem, w którym upływał termin, tj. 15 czerwca aż 30 kapłanów nie zdecydowało się wyrazić swojego poparcia. W zachowanych źródłach występuje jednak pewna rozbieżność, ponieważ w dniu 15 czerwca Prezydium Powiatowej Rady Narodowej informowało Komitet Wojewódzki PZPR o 32 kapłanach, którzy odmówili podpisania „Apelu pokoju”. Swojej odmownej postawy kraśniccy księża w większości nie uzasadniali. Niektórzy oświadczali, że są apolityczni, inni uważali, że na mocy zawartego porozumienia poparcie tej akcji należy do kompetencji Episkopatu, a nie poszczególnych duchownych. Wszyscy jednak zapewniali, że modlą się za pokój21.

W konsekwencji nieugiętej postawy kapłanów powiatu kraśnickiego 9 sierpnia 1950 r. postanowiono pozbawić możliwości nauczania religii w nowym roku 15 księży, wśród których znajdował się Dominik Maj22 proboszcz z Bobów i tamtejszy wikariusz ks. Jan Sapuła. W sumie byli to w zdecydowanej większości księża zatrudniani jako nauczyciele kontraktowi, z którymi co roku zawierano umowy. W stosunku do nich postanowiono odmówić im nawiązania ponownej umowy o pracę dopiero na początku roku szkolnego. W ten sposób w trakcie trwania wakacji nikt się nie spodziewał faktycznej liczby wyeliminowanych katechetów. Za pomocą zatem faktów dokonanych usunięto naukę religii z części szkół powiatu kraśnickiego, a winą za to obarczono księży katechetów, których ówczesna propaganda uznała za reakcjonistów i zwolenników kolejnej wojny. W sumie na terenie powiatu kraśnickiego pozbawiono nauki religii 12 szkół, w których dotychczas było przeprowadzanych tygodniowo ponad 50 godzin katechezy. Prymas Polski Stefan Wyszyński wezwał już 11 lipca wszystkich zwolnionych księży do odwoływania się od orzeczeń kuratoriów23. Większość odwołań została jednak załatwiona odmownie. Nie pomogły złożone przez katechetów po 15 czerwca podpisy pod „Apelem pokoju”24. Bezskuteczne okazały się również prośby rodziców żądających przywrócenia kapłanów do nauczania religii. Świadczy o tym przykład ks. Dominika Maja i jego wikariusza25, za którymi wstawiło się 198 rodziców dzieci uczęszczających do szkół w Bobach, Moniakach i Wierzbicy. W swoim podaniu do Kuratorium Szkolnego w Lublinie w sprawie przywrócenia ks. Dominika Maja i ks. Jana Sapuły swoje stanowisko wyrazili w następujący sposób: „Czując się odpowiedzialni za wychowanie swych dzieci, korzystamy ze swego prawa obywatelskiego i żądamy, aby dzieci nasze nie były pozbawione w szkole nauki religii i prosimy o przydzielenie ustawami szkolnymi przewidzianej ilości godzin [religii]”26.

Nawet odwołania poparte zaświadczeniami trójek komitetów obrońców pokoju potwierdzającymi nieobecność duchownego w czasie przeprowadzanej akcji również nie pomagały, jak w przypadku ks. Zygmunta Brzozowskiego27 i ks. Władysława Tarnasiewicza28. Na terenie powiatu kraśnickiego prawo nauczania religii przywrócono wyłącznie proboszczowi kłodnickiemu Józefowi Perskiewiczowi i blinowskiemu Eugeniuszowi Stańczakowi.

Choć decyzję o uznaniu bądź nie odwołania podejmował oficjalnie Wydział Oświaty przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie, to jednak faktycznie rozstrzygał o tym lokalny komitet PZPR. W przypadku omawianego terenu był nim kraśnicki Komitet Powiatowy PZPR. Sytuację tę oddaje doskonale korespondencja, prowadzona na skutek wniesionego odwołania przez księdza Zygmunta Brzozowskiego, w której Wydział Oświaty pisze do Powiatowego Komitetu PZPR: „proszę o wypowiedzenie się czy wyjaśnienia w/w należy uznać za usprawiedliwione i czy można go zatrudnić”29. Opisana sytuacja nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, kto stał za każdą decyzją nie tylko na szczeblu centralnym, ale również lokalnym. Była nim Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Równocześnie dzięki zachowanym źródłom możliwe jest potwierdzenie faktycznych intencji przyświecających zorganizowanej akcji. Wyraża je stanowisko kraśnickiego Komitetu Powiatowego PZPR w związku z wniesionym odwołaniem ks. Stanisława Mulawy: „Powiatowy Komitet PZPR kategorycznie przeciwstawia się temu [tj. ks. Stanisława Mulawy] zatrudnieniu, ze względu na wybitnie reakcyjne nastawienie wyżej wymienionego”30. Słowa te potwierdzają postawioną powyżej tezę, że akcja zbierania podpisów pod „Apelem pokoju” wykorzystana została m.in. do wyeliminowania księży katechetów o lojalnej postawie wobec hierarchii kościelnej i antypaństwowym nastawieniu. Był to kolejny etap w rugowaniu religii ze szkół.

W związku z zaistniałą sytuacją Komisja Szkolna przy Episkopacie opracowała wskazania, jak postępować w warunkach konfrontacji z komunistyczną władzą. Księża pozbawieni możliwości nauczania religii w szkole zobowiązani zostali do organizacji katechizacji w kościele lub w sali parafialnej. Zalecano przygotować rodziny do uczenia zasad wiary, a ponadto w szkołach, w których usunięto katechetów, miano zgłaszać nowych kandydatów do nauczania tego przedmiotu. W Dzierzkowicach czy Bobach, gdzie na terenie powiatu kraśnickiego podjęto katechizację przy kościele, frekwencja na organizowanych w niedzielne lub sobotnie popołudnia lekcjach religii sięgała początkowo 80%. Ogólnie jednak obecność dzieci i młodzieży na zajęciach przykościelnych wynosiła 60–70%. Taka frekwencja nie była zadowalająca. Dlatego ustawicznie pojawiały się na konferencjach dekanalnych komunikaty, aby gdzie to tylko możliwe dążyć do nauczania religii w szkole. W wakacje dla dzieci organizowano dodatkową katechizację prowadzoną przez kleryków31. Wytworzona wokół Kościoła sytuacja, w szczególności wobec nauczania religii, stała się przyczyną skierowania na początku września 1950 r. listu do prezydenta Bolesława Bieruta. W liście tym Episkopat podsumowywał straty, jakie poniósł na przestrzeni 5 lat od zakończenia wojny. Jednocześnie odpowiedzialnością za poniesione szkody obwiniał tych, którzy prowadzą walkę z religią i Kościołem, czyli dosyć sugestywnie wskazywał na rządzących Polską komunistów. Jednocześnie deklarował w nim, że „Episkopat nie przestanie pracować nad takim upowszechnianiem Dobrej Nowiny Chrystusowej, by z niej zrodziło się wyzwolenie ludów z nieprawości społecznej i by pogłębiły się podstawy prawdziwego pokoju”32. Obok listu do prezydenta, Prymas Polski skierował ponadto dwa listy pasterskie, w tym jeden do rodziców a drugi do młodzieży. Taka postawa Episkopatu nie wpłynęła łagodząco na postępowanie władz partyjno-rządowych. Dlatego w połowie października 1950 roku Sekretariat Episkopatu Polski rozpoczął przygotowania do odparcia następnego etapu ofensywy skierowanej przeciw Kościołowi i jego ludziom. W jej ramach miano, między innymi, skierować represje w stosunku do księży, co do których dysponowano materiałami demaskującymi ich wrogą działalność, zaś na płaszczyźnie szkolnej postanowiono opracować „regulamin dla katechetów”. Regulamin ten, według H. Konopki, miał na celu: „wtłoczyć nauczycieli religii w rygorystyczne ramy lojalnego, oddanego sprawie budowy socjalistycznej Polski Ludowej, nauczycielstwa”33. Dokonać miano tego poprzez nałożenie na katechetów zadań o charakterze politycznym i ideowym, których rola wbrew woli Kościoła zaczęła urastać niemal do agitatorów prosocjalistycznych. Dodatkowym przejawem ograniczania roli katechetów w szkole było wyeliminowanie ich z rad pedagogicznych34.

Z początkiem następnego roku szkolnego 1951/1952 sytuacja nie uległa poprawie. Na terenie diecezji lubelskiej w 240 szkołach nie było nauczania religii. Zabroniono uczyć religii na terenie diecezji 35 księżom, 8 nie zatwierdzono przed rozpoczynającym się rokiem szkolnym35.

W samym powiecie kraśnickim na 124 istniejące szkoły, aż 86 pozostawało bez nauczania religii. W liczbie 84 szkół bez nauki religii znalazły się dwie szkoły prowadzone przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (dalej: TPD), była to szkoła nr 1 w Kraśniku oraz szkoła przy osiedlu robotniczym Dąbrowa Bór36. Szkoły TPD były szkołami świeckimi, które miały wychowywać w duchu komunistycznym, wykluczającym religię. Naukę religii w szkołach powiatu kraśnickiego prowadziło 17 księży oraz 4 siostry zakonne37. Nauczyciele świeccy innych przedmiotów nie nauczali religii. Tylko 2 księży zatrudnionych było na etacie, pozostali katecheci byli nauczycielami kontraktowymi i wynagradzani byli za przepracowane godziny.

Kościół, choć szykanowany na różne sposoby, nie poprzestawał w działaniach na rzecz chrześcijańskiego wychowania młodzieży. Widząc nasilające się zjawisko rugowania religii ze szkół, proboszczowie powiatu kraśnickiego zostali zobowiązani do organizowania katechizacji w kościele i w salach parafialnych. Przystąpiono nawet do przygotowywania rodziców do nauczania religii na wypadek wprowadzenia zakazu organizowania katechezy przy kościołach. Sprawę nauczania religii uznano za najważniejsze zadanie stojące przed duchowieństwem38. Równocześnie nie zrezygnowano ze starań o przywrócenie religii w szkołach. W tym celu, za wskazaniami lubelskiego biskupa Piotra Kałwy, postanowiono uaktywnić rodziców, a przede wszystkim ich reprezentantów w komitetach rodzicielskich, by upominali się o przywrócenie religii i umożliwienie dzieciom z internatów udziału w nabożeństwach39.

Kolejny rok szkolny 1952/1953 nie przyniósł poprawy. Na początku września odmówiono 19 księżom nauczania religii. Byli to duchowni z parafii: Batorz, Boby, Branew, Chrzanów, Dzierzkowice, Gościeradów, Kraśnik, Księżomierz, Popkowice, Potok Wielki, Wierzchowiska, Wilkołaz, Zaklików, Zakrzówek i Zdziłowice. Ponadto na złożoną prośbę o nauczanie religii nie otrzymało odpowiedzi 6 duchownych z takich parafii, jak: Dzwola, Godziszów, Kłodnica, Kraśnik, Olbięcin i Otrocz, co również uniemożliwiało podjęcie nauczania religii na terenie szkół40. W sumie zatem było to 25 księży, którym nie pozwolono prowadzić nauki religii w szkołach. Konsekwencją tej sytuacji było 78 szkół na terenie powiatu kraśnickiego bez nauczania religii. W porównaniu do poprzedniego roku zwiększyła się nieznacznie ilość szkół z nauką religii przy zmniejszeniu liczby katechetów. Ubył jeden ksiądz i jedna siostra zakonna41. W sumie na ogólną liczbę 17 993 uczniów, niemal połowa, bo 8257 miało możliwość uczęszczać na katechezę w szkole42.

Rok szkolny 1953/1954 był rokiem przełomowym w walce o wyrzucenie religii ze szkół. Spośród 125 szkół na terenie powiatu kraśnickiego nauczanie religii ostało się tylko w 23. Religii nauczało 10 księży i jedna siostra zakonna43. Ten stan przetrwał jeszcze przez następny rok. Przyznawanie prawa do nauczania religii w roku 1954/1955 nie polegało na ocenie merytorycznej danego katechety, lecz kierowało się zasadą: odebrać prawo księżom aspołecznym (reakcjonistom, lojalnym wobec hierarchii kościelnej), a dać duchownym postępowym (lojalnym wobec władzy)44.

Jednak już na początku roku szkolnego 1955/1956 sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu. Na terenie województwa lubelskiego zwolniono szereg kolejnych księży prefektów, nie zatwierdzając nowych zgłoszonych kandydatur. Na ogólną liczbę 118 szkół podstawowych w powiecie kraśnickim45, aż w 106 niemożliwe było prowadzenie nauki religii. Tylko w 12 szkołach w całym powiecie odbywały się lekcje religii, które prowadziło 8 księży46. W sumie, na ogólną liczbę 17 970 uczniów, tylko ok. 2,5 tysiąca miało możliwość uczęszczania na katechezę w szkole. Tak trudną sytuację w nowym roku spowodowało odejście trzech kolejnych katechetów – księży: Mulawy, Hryniewicza i Paczosa – ze szkół, w których uczyli47. Praca katechetów w szkole nie była obojętna rządzącym Polską komunistom. Poprzez pracowników referatów do spraw wyznań przy prezydiach powiatowych rad narodowych śledzili oni zaangażowanie poszczególnych duchownych w nauczanie religii. Sporządzali analizy, które z kolei były przedmiotem zainteresowania Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Również księża pracujący w szkołach na terenie powiatu kraśnickiego nie zostali pozostawieni samym sobie. Z analizy przygotowanej przez Michała Iskrę, kierownika Referatu ds. wyznań przy PPRN w Kraśniku, wyłania się obraz ówczesnych katechetów. Wśród 8 księży, trzech określono, że „docenia i pilnuje nauki religii”. Byli to księża: Rzeszutko z Bożej Woli, Kozłowski z Kraśnika i Nowicki z Zaklikowa. Natomiast w przypadku pozostałych uznano, że „nie doceniają i lekceważą nauczanie religii”48. Zdecydowanie ta druga forma nauczania była sprzyjająca dla rządzących. Szczególnie w kontekście zaleceń sformułowanych jeszcze w 1950 roku w Ministerstwie Oświaty w stosunku do prefektów: „Nie zmuszać księży dojeżdżających do bezwzględnego przestrzegania dyscypliny pracy i nie wyciągać wobec nich konsekwencji za opuszczone lekcje, natomiast godziny te wykorzystywać na inne przedmioty”49. Dla dzieci nie uczących się religii w szkole organizowano katechezy przy parafiach. Następowało to jednak z dużymi trudnościami. Dopiero w październiku 1955 roku przystąpiono do nauczania religii. Z mozołem rozpoczęto organizowanie sal katechetycznych. Przykładowo na terenie całego dekanatu janowskiego było tylko 6 sal, gdy zapotrzebowanie było zdecydowanie większe. Na terenie samej tylko parafii Batorz widziano potrzebę utworzenia 6 takich sal. Najefektywniej nauczanie religii w kościołach i salach parafialnych przeprowadzane było w parafiach: Kraśnik, Dzierzkowice, Boby, Annopol i Zakrzówek50.

Nadzieję na zmianę przyniósł dopiero rok 1956 i dojście do władzy Gomółki. Niestety, były to jednak złudne nadzieje, które ostatecznie zostały rozwiane w 1961 roku, tj. z chwilą całkowitego usunięcia religii ze szkół.


Przypisy:

 1 H. Konopka, Religia w szkołach Polski Ludowej, Białystok 1997, s. 72.

 2 AAL Dz. II 130, Komisja Episkopatu do spraw katechizacji, s. 17; por. H. Konopka, dz. cyt., s. 77.

 3 H. Konopka, dz. cyt., s. 73.

 4 AAL Dz. II 130, Komisja Episkopatu do spraw katechizacji, s. 17, por. H. Konopka, dz. cyt., s. 74–75.

 5 Cyt. za. H. Konopka, dz. cyt., s. 77.

 6 Por. Stosunki między władzą państwową a Kościołem katolickim w Polsce powojennej (1944–1989), red. W. Ważniewski, Siedlce 1997, s. 23–26.

 7 Por. S. Wyszyński, Zapiski więzienne, Bydgoszcz 1990, s. 15.

 8 Podpisanie porozumienia między przedstawicielami rządu RP i Episkopatu Polskiego, „Sztandar Ludu” nr 104 z 16 kwietnia 1950 r.

 9 AAL Dz. II 231, Odpisy korespondencji Episkopatu Polski z władzami państwowymi PRL w sprawach dotyczących stosunku państwa do Kościoła, s. 25–25v.

10 AAN KC PZPR, sygn. P.3, T.16, s. 429, Protokół nr 66 posiedzenia Sekretariatu BP KC PZPR w dn. 14 czerwca 1950 r., cyt. za. H. Konopka, dz. cyt., s. 91.

11 APL O. Kraśnik, Inspektorat Szkolny w Kraśniku, sygn. 244, s. 25. Pismo podsekretarza stanu w Ministerstwie Oświaty, H. Jabłońskiego, nr 2-13303/50 z dn. 22 czerwca zostało skierowane do wszystkich Kuratoriów. W przypadku Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego w Lublinie nakazywało natychmiast rozwiązać stosunek służbowy z nauczycielami zatrudnionymi na jakichkolwiek zasadach bez wyjątku. por. H. Konopka, dz. cyt., s. 91.

12 J. Żaryn, Kościół wobec władzy komunistycznej w Polsce 1945– –1953, s. 205.

13 Ministerstwo Oświaty 6 lipca wydało pismo nr Os. 2-13303/50, w którym uznało, że podpisy złożone po 15 czerwca są spóźnione i wezwało do bezwzględnego usunięcia katechetów. APL O. Kraśnik, Inspektorat Szkolny w Kraśniku, sygn. 244, s. 30.

14 Szerzej o tym H. Konopka, dz. cyt., s. 100–101.

15 APL O. Kraśnik, Inspektorat Szkolny w Kraśniku, sygn. 244, s. 29.

16 AAL Dz. IV 4457, Konferencje dekanalne dekanatu kraśnickiego 1945–1949, Konferencja dekanalna dekanatu kraśnickiego 12 października 1950 r.

17 APL KP PZPR, sygn. 76, s. 61.

18 Tamże, s. 70.

19 Tamże, s. 68–69.

20 APL, KW PZPR, sygn. 1181, s. 124.

21 APL, KW PZPR, sygn. 1234, s.13.

22 AAL Dz. IV 2373, Wykaz księży zwolnionych ze szkół na terenie diecezji lubelskiej za odmowę lub uchylanie się od złożenia podpisu pod Apelem Sztokholmskim przesłane do Sekretariatu Episkopatu Polski i Komisji Szkolnej Episkopatu, bp.

23 Tamże.

24 Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kraśniku, s. z. o. poz. 1 – Sprawy społeczno-polityczne za 1950 rok, s. 47.

25 APL O. Kraśnik, Inspektorat Szkolny w Kraśniku, sygn. 245, s. 187–190v.

26 Tamże, s. 189.

27 AAL Dz. IV 2373, Wykaz księży zwolnionych ze szkół na terenie diecezji lubelskiej za odmowę lub uchylanie się od złożenia podpisu pod Apelem Sztokholmskim przesłane do Sekretariatu Episkopatu Polski i Komisji Szkolnej Episkopatu, bp.

28 APL Oddział Kraśnik, Inspektorat Oświaty w Kraśniku, sygn. 245, s. 30–31.

29 Tamże, s. 164.

30 Tamże, s. 79.

31 AAL Dz. IV 4457, Konferencje dekanalne dekanatu kraśnickiego 1945–1949, Konferencja dekanalna dekanatu kraśnickiego 9 lutego 1951 r., bp.

32 AAL Dz. II 231, Odpisy korespondencji Episkopatu Polski z władzami państwowymi PRL w sprawach dotyczących stosunków państwa z Kościołem, s. 42; por. H. Konopka, dz. cyt., s. 106–108.

33 H. Konopka, dz. cyt., s. 109–110.

34 Tamże, s. 110.

35 AAL Dz. IV 4457, Konferencje dekanalne dekanatu kraśnickiego 1945–1949, Konferencja dekanalna dekanatu kraśnickiego 9 września 1951 r., bp.

36 APL Oddział Kraśnik, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kraśniku Wydział Oświaty i Kultury, sygn. 3386, s. 7v–8.

37 Tamże, s. 26.

38 AAL Dz. IV 4457, Konferencje dekanalne dekanatu kraśnickiego 1945–1949, Konferencja dekanalna dekanatu kraśnickiego 29 listopada 1951 r., bp.; Dz. IV 4448, Konferencje dekanalne dekanatu janowskiego 1945–1953, Konferencja dekanalna dekanatu janowskiego 10 września 1951 r., bp.

39 AAL Dz. IV 4448, Konferencje dekanalne dekanatu janowskiego 1945–1953, Konferencja dekanalna dekanatu janowskiego 24 kwietnia 1952 r., bp.

40 AAL Dz. IV 4458, Konferencje dekanalne dekanatu kraśnickiego 1950–, Konferencja dekanalna dekanatu kraśnickiego 12 września 1952 r., bp.; Dz. IV 4448, Konferencje dekanalne dekanatu janowskiego 1945–1953, Konferencja dekanalna dekanatu janowskiego 25 września 1952 r., bp.

41 APL Oddział Kraśnik, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kraśniku Wydział Oświaty i Kultury, sygn. 3386, s. 26.

42 APL, KW PZPR w Lublinie, sygn. 1138, s. 52.

43 Tamże, s. 24–25.

44 APL, KW PZPR w Lublinie, sygn. 1182, s. 51.

45 Na liczbę tę nie składają się szkoły TPD. Czyli są to szkoły, w których teoretycznie możliwe byłoby nauczanie religii.

46 Dane w źródłach są rozbieżne. W analizie sporządzonej za II półrocze 1955 roku podano, że nauka religii prowadzona była w 13 szkołach podstawowych i 2 jedenastoklasowych. Wspólna jest jednak liczba katechetów nauczających religii. Prawdopodobnie rozbieżność ta wynika z przyznania prawa nauczania religii w kolejnych szkołach osobie posiadającej prawo do nauczania religii.

47 APL O. Kraśnik, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kraśniku, s. z. o. poz. 9 – Sprawy społeczno-polityczne za 1955 rok, s. 152.

48 APL, KW PZPR w Lublinie, sygn. 1126, 32–33.

49 AAN, MOśw., sygn. 414, s. 7 cyt. za. H. Konopka, dz. cyt., s. 114.

50 APL, KW PZPR w Lublinie, sygn. 1222, s. 68.